2009 * 2008 * 2007 * 2006 * 2005 * 2004 * 2003 * 2002 * 2001 * 2000 * 1999 * 1998

 
 
 

 

2001

Czasy bardzo zaprzeszłe... na ul. Akacjowej ... i na ul. Zachodniej

Była samotność w sieci, a jest...

----------

Zazdrość - przemyślenia

Zazdrość jest tym, czego obawiam się najbardziej. Właśnie po to, by jej nie czuć niegdy nie angażowałem się aż nadto. Jeśli jednak człowiek zagalopuje się emocjonalnie, pozostaje mu zerwać więź łączącą jego i partnera, nić będącą rozkoszą i cierpieniem jednocześnie. Jakie to przykre być od kogoś uzależnionym, od jego obecności, ciała, aprobaty. Na drugim biegunie jest samowystarczalność, ludzkie perpetum mobile, samonapędzający się, zimny, ludzki twór. Tak prosto jest wciąż zdobywać, poszerzając tereny męskiej ekspansji. Znacznie trudniej pozostać przy tym, co się ma, utrzymać w ryzach popędy, pożądanie i strach o to, co w każdej chwili można stracić. Zazdrość powala człowieka, jest odwrotnie proporcjonalna do poziomu testosteronu u mężczyzn. Idzie w innym kierunku niż męski ekspansjonizm. Ona oswaja mnie, moją dziką chuć czyni ucywilizowaną na monogamiczny wzór, a Ona (przez duże O) gdzieś w oddali ulega urokom. Kogo? Oczywiście mojego przyjaciela.

-----

2007 * 2006 * 2005 * 2004 * 2003 * 2002 * 2001 * 2000 * 1999 * 1998

 

 

 

     
   
 





Najświeższe, najbardziej aktualne doniesienia z frontu


The site coded in ISO-8859-2


 

 

 

 

   

   

 
© Marcin Hofman 2009